Jak wiadomo stres to nic przyjemnego. Czasem staje się on nieodłączną częścią naszego życia.Wówczas komórki naszego ciała nieustannie odczuwają stres który wywołuje na nas otoczenie lub my sami.
Stres oksydacyjny można określić jako brak równowagi między produkcją i nagromadzeniem reaktywnych cząsteczek tlenu (wolnych rodników), a umiejętnością organizmu do detoksykacji tych substancji.
Stresem można nazwać każdy bodziec który odbieramy, świadomie lub nie. Są jednak pewne sytuacje bądź substancje które ten stres potęgują. Nasza codzienna styczność z różnego rodzaju chemikaliami, osobami czy nawet światłem słonecznym, jest w stanie narazić organizm na chorobotwórczą ilość stresu, w skutku czego pojawić się może szeroka gama objawów, rozpoczynając od złego samopoczucia, bólu mięśni a kończąc na nowotworach.
Wielu z nas nie zdaje sobie nawet sprawy z ilości napięcia jakie się w nich znajduje, gdyż jesteśmy do niego przyzwyczajeni od początku życia. Różnice można wyczuć dopiero gdy napięcie to zostanie rozładowane. Wtedy zdajemy sobie sprawę, że przespaliśmy cała noc, że nie boli nas żołądek czy nawet że rozśmieszył nas głupkowaty komiks w gazecie.
W TCM ( Tradycyjnej Medycynie Chińskiej )stres ma najściślejszy związek ze Środkowym Ogrzewaczem (Zhong Jiao). To właśnie w tym miejscu dochodzi do stagnacji Qi w wypadku doświadczenia silnych emocji. Czasem wyczuwalne jest to jako motylki w brzuchu lub ściśnięcie i ból żołądka. Gdy Qi nie porusza się, dochodzi do nagromadzenia toksyn w organizmie, sytuacji w której czyste substancje nie mogą unieść się do góry, a zanieczyszczone odejść w dół. W takich sytuacjach doświadczamy m.in. zaćmienia umysłu, zaparć, trudności w oddawaniu moczu, depresje i bezsenność.